Składniki (na 1 korytko):
1 szklanka białek
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki pszennej
100 g masła
1 szklanka maku
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklanka bakalii (suszone śliwki, orzechy, rodzynki)
szczypta soli
Białka ubij na sztywną pianę ze szczypta soli. Dodaj cukier, ciągle ubijaj, aż się rozpuści. Masło rozpuść, ostudź i dodaj do białek. Dodaj mąkę z proszkiem do pieczenia, wymieszaj. Na koniec dodaj bakalie. Ciasto przelej do foremki (korytka) wysmarowanego masłem i wysypanego mąką (polecam krupczatkę). Piecz w 180 oC przez ok, 45 minut.


18 komentarze:
Cudna nazwa dla ciasta :D jeszcze takiej nie słyszałam. JA mam w zamrażalce białka poświąteczne to pewnie wyprbouję to ciacho:)
P.S. Ja ostatnio też odnalazłam stare zeszysty mojej mamy....cieszczę się z tego bardzo...trochę tak jakbym odkryła mały skarb ;)
p.S. 2 -> przepraszam za tamte usunięte komentarze ale coś mi wyskakiwało nie tak ;/
a u mnie w domu to ciasto nazywa sie piegusek:) i mama zawsze robiła w karnawale, gdy zostawały jej białka po produkcji faworków. chyba powrócę do tej karnawałowej tradycji...
Przypomina mi trochę pieguska mojej mamy :D Najczęściej robiłyśmy go jako spód do Cycków Murzynki, bardzo dobrze pasuje w takim zestawieniu. Jako osobny wypiek nigdy go nie piekłam, ale przepis wygląda rewelacyjnie, a zdjęcia jeszcze lepiej, więc skoro zostały mi białka po faworkach, na pewno wypróbuję :D
U mnie to tez piegusek! :-)) Lubiany przez całą rodzinę :-)))
Przepyszny przepis i przesłodka nazwa tego ciacha !
A ile bialek to szlanka? :)
Też znam jako pieguska. I zawsze mi się podobało, że takie bialutkie wychodzi.
nazwa jest przeurocza:)) a to fajny pomysł na zużycie białek z którymi czasem sie głowie co z nimi zrobic:)
pozdrawiam
@- szklanka białek to (chyba) jakieś 5-6 sztuk
Moja Babcia robi bardzo podobne, tylko bez bakalii. W mojej rodzinie takie ciasto to już klasyk. :)
Znam to ciasto, jest bardzo smaczne :)
Ładną ma u Ciebie nazwę.
Pozdrawiam.
moja mama piekła takie ciasto, jak ktoś lubi mak to jest fantastyczne:D
Rzeczywiście, rozkoszna nazwa, ale ciastko jest takie właśnie..takie przytulne;-)
Jaka długość formy?
Oszustwo! W przepisie jest makuszek, a w zeszycie szarlotka :)
mjs
ja jeszcze słyszałam nazwę, od Mojej Połówki, że jest to mrówkowiec! :)
a mój 'makuszek' właśnie się piecze w piekarniku :) już nie mogę się doczekać.
Prześlij komentarz