czwartek, 15 grudnia 2011

Wyjątkowa nalewka pachnąca korzeniemi

Nie mogłam czekać ani dnia dłużej z publikacją tego posta, bo nalewka, którą chcę Wam zaproponować robi się dokładnie 10 dni- czyli nastawiona dziś będzie gotowa dokładnie na Wigilię!


Muszę przyznać, że trochę zdziwił mnie jej "proces produkcyjny", ale co tam! Do odważnych świat należy- śmiało więc wymieszałam wódkę z mlekiem.


Na szczęście efekt jest więcej niż zadowalający. Mikstura stworzyła przepyszny, aromatyczny płyn o klarownej żółtej barwie i kremowym posmaku.
Co bardzo ważne, jej smak w dużej mierze zależy od Waszego widzimisię. Ja urozmaiciłam go pomarańczami, ale świetnie sprawdzą się też limonki, cytryny,imbir, maliny czy korzenne przyprawy.


Składniki:
2 szklanki wódki
2 szklanki mleka (pełnotłustego)
2 szklanki cukru (lub mniej, jeśli wolicie mniej słodkie nalewki)
dodatki na tą ilość płynu np. 1 pomarańcza, 2 cytryny

Ja użyłam 1 pomarańczy pokrojonej w ćwiartki, połówkę suszonego jabłka, kawałek kory cynamonu, laskę wanilii i sok z 1 cytryny.


Przygotowanie:
Wszystkie składniki wymieszaj, odstaw w zamkniętym słoiku na 10 dni w ciemne miejsce. Codziennie potrząsaj zawartością, która może się rozwarstwić- jest to zupełnie normalne. Po upływie 10 dni przefiltruj (kilkakrotnie) płyn przez filtr do kawy (próbowałam też filtrować przez gazę, ale filtry są o niebo lepsze!), aż stanie się krystalicznie czysty. Wypij :)

12 komentarze:

Anonimowy pisze...

Łoł !!!

Maggie pisze...

Intrygujace! A efekt wyglada naprawde pieknie. Buteleczka takiej domowej nalewki bylaby idealnym prezentem!

tofka pisze...

O nalewka farmaceutów. Nie robiłam, ale piłam i potwierdzam, ze jest wyborna :)

-----------------------------------
Zapraszam:
Para w kuchni.
Na turystyczny szlak!

Asia pisze...

Przepis jest niesamowicie prosty, a dobrze wiemy, że wszystko co proste jest dobre. :)
Na święta już pewnie nie zdążę, ale po - koniecznie!
Pozdrawiam!

Majana pisze...

Bardzo ciekawy pomysł :) Muszę spróbować:)

Jolanta Szyndlarewicz pisze...

bardzo ciekawy ten proces produkcyjny:) ....ale sama nalewka wygląda fantastycznie:)

kibi007 pisze...

mmm, nigdy bym nie powiedziała, że jest tu mleko, wygląda zachęcająco. Mam pytanie gdzie dostanę taką piękną karafkę?:)

Agata pisze...

kibi- takie karafki dostaje się od Cioci Doroty :)

Anonimowy pisze...

Świetny pomysł ! Alkohol i popitka w jednym !!! :)))

Anonimowy pisze...

mam pytanie, nastawiałam tę nalweke, ale jak obserwuje to moja nie ma takiego koloru, czy to normalne, czy tak pięknego koloru nabierze dopiero po przefiltrowaniu na filtrach od kawy?, teraz jest lekko kremowa i gęsta od mleka

Agata pisze...

@- jest dokładnie tak jak mówisz! Kolor "robi się" po przefiltrowaniu. Smacznego !:)

Anonimowy pisze...

Śliczne zdjęcia!
Pozdrawiam
Małgosia M-B