Od jakiegoś czasu staram się ograniczać spożycie mleka (ale to poważnie zabrzmiało...).Jest to dla mnie tym trudniejsze, że uwielbiam nabiał wszelaki. Pewną alternatywą okazało się mleko sojowe. Gdy natknęłam się na przepis (że też sama na to nie wpadłam!) na budyń przygotowany na jego bazie, nie czekałam ani chwili.
Jest mocno czekoladowy z orzechową nutą (charakterystyczny posmak waniliowego mleka sojowego wzmocniony masłem orzechowym), po prostu pyszny i gotowy dosłownie w dwie minuty!
Składniki:
- 2 szklanki waniliowego mleka sojowego
- 1 i 1/2 łyżki skrobi kukurydzianej
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
- 6 kostek gorzkiej czekolady
- 2 łyżki ciemnego kakao
- 2 łyżki masła orzechowego
- szczypta soli
Przygotowanie:Skrobię kukurydzianą i ziemniaczaną rozpuść w mleku. Podgrzewaj z pozostałymi składnikami do zagotowania, ciągle mieszając trzepaczką. Po około 30 sekundach zdejmij z gazu, przelej budyń do salaterek. Podawaj ciepły lub po schłodzeniu.


14 komentarze:
Ha mówiłam że jest dobre :))))
Agata polecam jeszcze ryżowe i owsiane. Palce lizać!
Budyń ma śliczny kolor! Mlask :)
przeczytałam i od razu poleciałam do kuchni zrobić :)
Bardzo dobre, rodzinka również się zajadała :)
Bardzo ciekawy pomysł.Nie piłam nigdy mleka sojowego, a po zwykłym miewam "sensacje".Teraz na pewno spróbuję, przecież o soi mówi się tyle dobrych rzeczy, że chyba już najwyższy czas w to uwierzyć.Jeszcze raz dziękuję i liczę na kolejne nowinki w Twoim świetnym blogu.
Wygląda wspaniale. Tylko zanurzyć łyżeczkę...
pysznie!
te zdjęcia, takie czekoladowe.... grr xd
ale słodziutko ;)
Wspaniały ten deser. Takiego budyniu jeszcze nie robiłam, chociaż mleko sojowe lubię, szczególnie to kokosowe. Pozdrawiam! :)
cudnie kremowy. ciekawa jestem jak smakuje na takim mleku.
Po prostu wspaniały ten mus! :))
ojoj, ja właśnie wypiłam filiżankę gorącej czekolady z chilli ale taka porcja budyniu wcale by mi nie zaszkodziła! :) piękny jest :)
wygląda pysznie! mimo, że niedawno u mnie gościł czekoladowy krem brulee to czekolady jakoś nie mam dośc... uzależnienie jakieś, czy coś? ;)
takiego puddingu jak ten Twój spróbowałabym, oj spróbowała :)
pozdrawiam ciepło!
Dobry patent! Tez nie pomyslalam,zeby z sojowego budyn zrobic!
Z mlekiem sojowym?? Jeszcze nie jadłam, ale wygląda bardzo smacznie!!:)
Sojowe, ryzowe, owsiane, migdalowe, kasztanowe... Wszystkie dobre jako 'zamienniki' :) Tylko w mojej kawie to nadal 'nie to' ;) Ale co zrobic, nie zawsze mozna to co sie chce ;)
Budyn ma cudny kolor Agato! Zupelnie jak 'prawdziwy' ;))
Pozdrawiam!
Prześlij komentarz