wtorek, 25 stycznia 2011

Faworki (chruściki)


Kolejny urok karnawału- smażone desery. Dziś faworki, jedne z moich ulubionych ciastek. Koniecznie jedzone zaraz po zrobieniu, gdy tylko przestygną- bo świeże są najlepsze. Ja najbardziej lubię takie grube o konsystencji miękkich ciasteczek, choć wiem, że większość wybierze wersję chrupiącą, z cienko rozwałkowanego ciasta.
Dziś przepis z Kuchni Polskiej plus wersja samej Marthy Stewart (KLIK)- dla porównania.
Polisz kruściki to jest to!:).


Składniki (na 30-40 sztuk):
20 dkg mąki
3 żółtka
spora szczypta soli
3-4 łyżki gęstej kwaśnej śmietany
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka spirytusu
tłuszcz do smażenia (ok. 50 dkg)
cukier puder wymieszany z cukrem waniliowym- do posypania na wierzchu
Przygotowanie:
Mąkę zmieszać ze śmietaną. W tak powstałym cieście zrobić zagłębienie, wbić do niego żółtka, dodać proszek do pieczenia i sól. Wymieszać, wyrobić ciasto na jednolitą masę. Ciasto ma mieć lekką konsystencję (mniej więcej jak na leniwe pierogi0. Wałkować je partiami dość cienko starając się jak najmniej podsypywac mąką. Pokroić na paski o szer. około 3 cm. i długości 15 cm. Każdy pasek przekrajać w środku na dł. 5 cm i przewinąć. Smażyć z obu strona na złoty kolor, odsączyć na papierowym ręczniku, posypać cukrem pudrem.

20 komentarze:

Arvén pisze...

Faworki, to jest to :-)
Ja jestem z tych, którzy są zdecydowanie za kruchym chrustem. Ale znam wielu amatorów tych grubszych i nie to, żebym sama takimi pogardziła..

desperate pisze...

Ojojoj faworków to ja mam dosyć.
W dzień babci najadłam się ich tyle że mam dosyć. ; )

buruuberii pisze...

Agata chyba jestes pierwsza osoba ktora lubi miekkie chrusty, a ja w sumie gdy mam dobrze wysmazone i miekkie to tez po miekke siegne :-)

A przepis mamy Marthy to wypisz wymaluj przepis Neli, pomijajac ekstrakty wszelakie...

Pozdowienia :)

cozerka pisze...

mrauuuu....

Majana pisze...

O,jakie piękne ! :) Mniam:) U mnie też dziś faworki-chruściki:)
Pozdrawiam:)

najsmaczniejsze.pl pisze...

pysznie wyglądają, ja niebawem też będę robić faworki, już nie mogę się doczekać tego smaku

Kaś pisze...

pyszności! mogłabym jeść codziennie. grube czy cienkie - żadnymi nie pogardzę :)

Fuchsia pisze...

Ja też wolę takie grube chruściki :) Twoje pięknie się prezentują na zdj eciach

żenia pisze...

o tak, Polish kruściki to jest to!!!

ewelajna pisze...

Dla mnie chrrrupiące jednak! Przymierzam się:)
Smaku narobiłaś zdjęciami nic więcej... Idę sobie...jeszcze raz popatrzeć;):)

abbra pisze...

I tu faworki ! Wszyscy dookoła nimi kuszą, oj , zjadłoby się ... :)

MZ pisze...

Ja zdecydowanie jestem amatorką chrupkiego chrustu!
Też zbieram się do smażenia od jakiegoś czasu...
Pozdrawiam,
SWS

Marta pisze...

Ja faworków nigdy sama nie robiłam, zawsze kojarzyły mi się z babciami, ciociami i innymi starszymi członkiniami mojej rodziny. Kiedy moja babcia smażyła faworki, to z reguły zjadałam ich tyle, że przez kolejne pół roku miałam ich dosyć. Może czas spróbować? :)

Retrose pisze...

Ulubione faworki i ulubiony zestaw talerzy od Almi Decor. Pięknie się razem komponują!

desperate pisze...

Oglądałam dzisiaj w telewizji program z pani udziałem ImprezuJemy. I powiem że była pani świetna. ; D
Koktail z mleka kokosowego, ananasa i banana na 100% pyszny.

piegusek1976 pisze...

faworki to jest to zrobię na nadzielę :) pozdrawiam

krewimleko pisze...

Chruściki pierwsza klasa, a ja korzystając z okazji, zachęcam do przyłączenia się do powstającej listy POLSKICH blogów kulinarnych:)
http://polskieblogikulinarne.blogspot.com/

Pozdrawiam:)

Agata pisze...

Basiu- Martha nie od dziś znana jest z oryginalności:)

Retrorose- ale masz oko!;)

desperate- dziękuję za miłe słowa!

krewimleko- dziękuję za zaproszenie!

margot pisze...

twoje przepiękne zdjęcia przypomniały mi ,że jeszcze w tym roku nie smażyłam faworków ,a to błąd(nadrobiłam to wczoraj)
Ja lubię takie ni to nie zacieknie, ale tez nie grube
a te chruściki Marty to mnie kuszą, trochę takie arabskie polskie chruściki będą :P

buruuberii pisze...

A wiesz Agata ja mialam na mysli troszke cos innego: trudno doskonaly przepis ulepszyc, a ze martha ma polskie korzenie to uzywa tych starych babcinych przepisow - I guess... Czyz mozna wymyslic jakis lepszy przepis na chrust niz te 2-3 podstawowe? Pozdrowienia sle :)